Wiskoza - jaki to materiał i dlaczego sprawdza się przez cały rok?
Sukienka, która w upale nie klei się do pleców, a we wrześniu nadal układa się miękko pod kardiganem. Wiskoza bywa wrzucana do jednego worka z poliestrem, bo formalnie nie jest włóknem naturalnym. W noszeniu zachowuje się jednak zupełnie inaczej i to różnica, którą czuć od pierwszego dnia.
Wiskoza, czyli jakie włókno?
Wiskoza to włókno sztuczne wytwarzane z celulozy drzewnej, najczęściej z buku, sosny lub eukaliptusa, więc surowiec jest naturalny, a przetworzenie chemiczne. Ta podwójna natura tłumaczy, dlaczego materiał chłonie wilgoć jak bawełna, a układa się jak jedwab.
Producenci nazywają ją czasem sztucznym jedwabiem i nie jest to marketing. Struktura włókna po przędzeniu daje gładką powierzchnię o podobnym opadzie, tylko przy wyraźnie niższej cenie. Odróżnia ją od jedwabiu mniejsza wytrzymałość na mokro, o czym decyduje sposób prania.
Czy wiskoza jest ciepła, czy chłodzi?
Wiskoza chłodzi w upale i nie wychładza jesienią, ponieważ nie izoluje temperatury, tylko odprowadza wilgoć od ciała. Dlatego ta sama sukienka sprawdza się w lipcu i we wrześniu, choć w innej roli.
Latem odbiera wilgoć i oddaje ją do powietrza, przez co skóra pozostaje sucha. Jesienią, noszona pod warstwą dzianiny, przestaje być warstwą chłodzącą i staje się gładką bazą, która nie gryzie i nie elektryzuje się pod swetrem. To jedna z niewielu tkanin, których nie trzeba chować po sezonie.
| Sezon | Rola wiskozy | Z czym łączyć | Na co uważać |
|---|---|---|---|
| lato | warstwa samodzielna | sandały, lekkie dodatki | prześwitywanie przy jasnych kolorach |
| wczesna jesień | baza pod dzianinę | kardigan, cienki sweter | zbyt cienka gramatura przy wietrze |
| zima | warstwa pod wełną | golf, gruby sweter | elektryzowanie przy suchym powietrzu |
| przełom sezonów | sukienka plus warstwa | kardigany damskie | długość rękawa pod okryciem |
Dwa środkowe wiersze opisują sytuacje, w których wiskoza wypada najlepiej. To materiał przejściowy z natury, dlatego dobrze znosi wrzesień i październik, gdy temperatura zmienia się w ciągu dnia.
Wiskoza zachowuje się przy tym charakterystycznie: w świetle dziennym powierzchnia matowieje delikatnie zamiast błyszczeć, a w ruchu tkanina opada pionowo i wraca do pierwotnego układu, zamiast zatrzymywać zagniecenia.
Jak prać wiskozę, żeby się nie skurczyła?
Wiskoza traci wytrzymałość na mokro, więc pranie w temperaturze powyżej trzydziestu stopni oraz mocne wirowanie to dwie główne przyczyny kurczenia. Sam materiał nie jest kapryśny, o ile trzyma się tych dwóch granic.
- Woda do trzydziestu stopni. Program delikatny lub ręczny, bez namaczania na godziny.
- Wirowanie do sześciuset obrotów. Mokra wiskoza rozciąga się pod własnym ciężarem, a bęben to przyspiesza.
- Suszenie na wieszaku lub płasko. Nigdy w suszarce bębnowej, bo skurcz jest wtedy nieodwracalny.
Prasowanie robi się od lewej strony, przy średniej temperaturze i lekko wilgotnej tkaninie. Zbyt gorące żelazko wygładza włókno na błysk, którego już nie da się cofnąć.
Co uszyte z wiskozy warto mieć w szafie?
Wiskoza sprawdza się najlepiej tam, gdzie liczy się układ tkaniny, czyli w sukienkach, spódnicach i luźnych bluzkach. W ubraniach dopasowanych bez domieszki elastanu szybciej się wyciąga.
- Sukienka o miękkim kroju. Sukienki z wiskozy układają się wzdłuż sylwetki bez sztywnych fałd.
- Spódnica midi. Wiskoza daje ruch przy chodzeniu, którego bawełna w tym kroju nie ma. Sprawdź spódnice midi o pełniejszym kroju, bo w nich opad tkaniny widać najlepiej.
- Luźna bluzka. Sprawdza się pod marynarkę, bo nie buduje objętości w rękawie. Ten sam splot sprawdza się również w koszulach damskich noszonych na wierzchu.
- Komplet na przełom sezonów. Dwuczęściowe komplety damskie z wiskozy rozdzielają się na osobne stylizacje, gdy robi się cieplej.
Ta ostatnia kategoria zyskała najbardziej przez ostatnie sezony. Wiskoza w komplecie daje jednolitą linię sukienki, ale z możliwością zdjęcia jednej części po południu, czego sama sukienka nie oferuje.
Czego nie robić z wiskozą?
Cztery błędy skracają życie tego materiału najszybciej i wszystkie wynikają z traktowania go jak bawełny.
- Nigdy nie susz wiskozy w suszarce. Skurcz sięga kilku procent i dotyczy najczęściej długości, nie obwodu.
- Unikaj wieszania mokrej sukienki na cienkim wieszaku. Ramiona wyciągają się w charakterystyczne rogi, których nie da się rozprasować.
- Nigdy nie wykręcaj mokrej tkaniny. Włókno na mokro jest najsłabsze i pęka wewnątrz splotu, co widać dopiero po wyschnięciu.
- Unikaj wybielaczy i płynów z chlorem. Wiskoza reaguje na nie żółknięciem, zwłaszcza przy jasnych odcieniach.
Warto też sprawdzić skład przed zakupem. Wiskoza z domieszką elastanu znosi noszenie znacznie lepiej i mniej się wyciąga w łokciach. Przy sukienkach damskich dopasowanych w talii ta domieszka bywa decydująca dla trwałości kroju.
Czy wiskoza jest materiałem naturalnym?
Nie w sensie formalnym, bo powstaje w procesie chemicznym, ale surowcem jest celuloza drzewna. Dlatego w noszeniu zachowuje się bliżej bawełny niż poliestru, mimo klasyfikacji jako włókno sztuczne.
Czy wiskoza się gniecie?
Gniecie się mniej niż len i bawełna, a zagniecenia rozchodzą się po powieszeniu na noc. Przy wyższej gramaturze problem praktycznie nie występuje.
Czy wiskoza prześwituje?
W jasnych kolorach i niskiej gramaturze tak, zwłaszcza przy ostrym świetle. Sprawdź to przed zakupem, przykładając materiał do światła, albo wybierz model z podszewką.
Czy wiskoza nadaje się na jesień?
Tak, jako warstwa pod dzianinę sprawdza się przez cały sezon przejściowy. Zestawiona z dzianiną damską daje gładką bazę, która nie gryzie i nie buduje objętości.
Wróć do tej sukienki, która nie kleiła się w upale. To ta sama rzecz, która we wrześniu wchodzi pod kardigan i nadal wygląda dobrze. Wiskoza rzadko bywa gwiazdą szafy, za to jest jedną z niewielu tkanin, których nie trzeba przekładać między sezonami.